Podobno ,,kto pyta, nie błądzi,, ...podobno ;)
Wieczorem w łazience
-Mamo, do czego służy ten płyn?
Zdradzę Wam ,że Ola lubi czasem przyglądać się różnym zabiegom pielęgnacyjnym.
-Mamo a dlaczego kupiłaś ten w zielonej butelce, a nie niebieskiej?
-Mamo w ogóle po co Ci ten krem ?
Moja reakcja po następnych kilkunastu pytaniach i 10 głębokich wdechach
-Ola czy ty musisz zadawać mi tyle irytujących pytań?
Następnego dnia w drodze powrotnej ze szkoły.
-Olcia, jak Ci minął dzień?
-Wróciła już Wiktoria ?
-Ola zapłaciłaś za ksero?
- Zjadłaś śniadanie?
I tu chyba przegięłam..
-Mamo, czy ty musisz zadawać mi tyle irytujących pytań!
Olinek w dalszym ciągu projektuje.
Tym razem w ruch poszły mazaki , naklejki, kredki...
Kto nie marzy o pastelowym domku, z dodatkową sypialną dla psiej ferajny?
Wszak to pełnoprawni członkowie rodziny ;)
Przepadłaś od własnej broni :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Nie pierwszy raz ;)))
Usuńpopatrz, a ja tez czasem burczę na Gabi gdy zasypuje mnie gradem pytań .
OdpowiedzUsuńa przeciez w drugą stronę też to drażni :)
buziaki :**
Uśmiałam się :))))) Jest akcja i reakcja :) Cóż dzieci to też ludzie. U mnie synek bardziej "nadaje". Ja czasem nie mam siły do nich mówić.
OdpowiedzUsuńUściski :)
;) z całą sympatią do Ciebie... dobrze Ci powiedziała ;p sprawiedliwość musi być :) poza tym dzieci to mają do siebie, że pytają... i myślę, że kiedyś rodzicom zaczyna brakować tych pytań... kiedy dzieci zaczynają zdobywać wiedzę i "wiedzę" od kolegów... z Internetu... itp :)
OdpowiedzUsuńMoże to trudne, ale polecam cieszyć się każdym pytaniem :)
I bardzo dziękuję za miłe słowa u mnie :)
no proszę! Bystra ta Twoja córeczka :)
OdpowiedzUsuńA domek - przepiękny, kto z nas nie marzył o takim :)
Ach Kamilko, wiem o czym piszesz:) Moja czterolatka uwielbia 100 pytań do...zwłaszcza podczas wieczornej kapieli i zasypiania...ma tyle do powiedzenia! I tyle rzeczy chce wiedzieć...
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiamy ten "domek" - jest bardzo kreatywny, Tusia ma go od Gwiazdki i nadal jest tam jeszcze sporo do zrobienia:) Chyba po mamusi uwielbia meblowanie:P
Jestem Kamilko! Zglaszam sie i ja do nowego bloga.
OdpowiedzUsuńsciskam serdecznie
B.
hahaha ale wpadłaś...ten domek jest świetny...musze poszukać taki dla Kosi!:)
OdpowiedzUsuńhehe, ale Cię załatwiła:)
OdpowiedzUsuńnono córcia sprytna :) to udowadnia, że trzeba uważać co się mówi przy dzieciach zwłaszcza tych bystrych jak Twoja córa. Szkoda, że rodzice nie słyszą co ich dzieci opowiadają mi czasem w przedszkolu :)
OdpowiedzUsuńpiękny domek :)
pozdrawiam ciepło
Dzieci są niesamowite , no i tak szybko sie od nas uczą różnych rzeczy! :)Hihihi... nieźle Ci odpowiedziała :)
OdpowiedzUsuń