Polubiłam jesień

by - 10:01:00

Dziękuję za wszystkie życzenia i od raz pragnę sprostować , że nie zawsze jestem tak świetnie zorganizowana. Owszem, jeśli chodzi o domowe przyjęcia potrafię podzielić sobie pracę i zawsze starcza mi czasu, żeby wskoczyć pod prysznic, przed przyjściem gości, ale wpadki zdarzają mi się również.
O! np.na jednym z proszonych obiadków, miałam zaserwować kluski śląskie (które rzecz jasna wcześniej zrobiłam , zamroziłam). Mięsa, surówki powędrowały na stół, przyszła pora na kolejne dania, zaglądam do garnka a tam zamiast klusek mamy ,,klej,, ;)
Tak więc perfekcyjną panią domu nie jestem;)))


Dziś o temat kulinarny zahaczę, ale póki co celem wstępu, słów kilka o tytułowej jesieni, którą z upływem lat  lubię coraz bardziej. Dlaczego?  Wydaje mi się ,że więcej czasu spędzamy w domu-rodzinnie. Oprócz gier wszelakich umilających nam, długie wieczory, pieczemy ciasteczka (latem jakoś wena mnie opuszcza) układamy puzzle i wymieniamy się wrażeniami minionego dnia. Temat zabaw towarzyskich, dogłębnie poruszyła Joanna, w jednym z ostatnich swoich postów i przyznaję ,że z wielką przyjemnością przeczytałam komentarze i Wasze recenzje.
Chyba muszę napisać szczegółowy list do św. Mikołaja ;)

Wracając jednak do wątku kulinarnego. Jakiś czas temu jednym z ulubionych zajęć Oli, było przeglądanie ilustrowanych publikacji kulinarnych. Olka, rozkładała książki i wertując kartki, umieszczała pomiędzy nimi zakładki ,,na urodziny taty,, , ,,dla babci,, itp. Później zajmowała się przygotowaniami do przyjęcia, sporządzając listę gości, projektując zaproszenia, kartę dań, dekoracje itd.
Tak ją to wszystko pochłaniało ,że czasem aż sama się dziwiłam skąd takie pomysły.
Ostatnio, szukając przepisu natknęłam się na karteczkę z napisem ,,dla Oli,, . Postanowiłam zrobić dziecku własnemu niespodziankę i upiekłam ciasteczka domino.
Wiecie jaką miła minę po powrocie do dom ;)

Oczywiście słodkości, dziś pewnie pozostaną bladym wspomnieniem.
Zaraz zmykam na koncert przebojów Majki Jeżowskiej .To tak w ramach rewanżu za ciasteczka, Ola chce przetestować moją powagę, śpiewając.  Mówię Wam,  może i jakieś talenty ona posiada, ale głos ma straszny ;)))



You May Also Like

24 komentarze

  1. Cudowny jest czas spędzany w rodzinnym towarzystwie! Śliczne zdjęcia, bardzo klimatyczne, ciasteczka cudnie wygladają i pewnie były pyszne. Puszka na foremki rewelacyjna!
    pozdrawiam jesiennie, miłego wieczoru Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojj mnie to jesienne pieczenie powoli bokiem wychodzi...a raczej boczkami :) Postanowiłam walczyć ze sobą i ... nie piec tak często ;) Muszę zrobić sobie choć jakąś przerwę przed grudniem bo wtedy przecież grzechem byłoby sobie odmawiać :)
    Pozdrawiam !
    P.S. Też lubię jesień - baaardzo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kamilko, ja tez uwielbiam jesien , kolory zapachy,wieczory przy kominku i ciasteczka tez;) Fajny pomysl na ciasteczka, musze odgapic od Ciebie, pozdrawiam serdecznie i milych , rodzinnie spedzonych wieczorow:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post Kamilo! Ja na długo obraziłam się na szachy, gdy tata zmuszał mnie do gry z nim;) Koleżanki wołały mnie na podwórko, a ja im odpowiadałam, że nie, bo... dramat! A ciasteczka gdzieś już widziałam i też zarejestrowałam w kategorię "na urodziny dzieci";)))

    Jeszcze raz dziękuję za cudowną przesyłkę. Nawet nie wiesz, ile radości mi sprawiłaś. Będzie osobny post, tylko zaległości wyrobię... Ojojoj, kiedy to będzie...;)
    Buziaki dla Olinka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie tegoroczna jesień zachwyca każdego dia. Nawet w niepogodę jest miło i cieszę się z deszczu. Milo mi jak czytam o waszym domowym spędzaniu czasu. Z tych słó czuć rodzinne ciepło. My też gramy w gry ostatnio grzybobranie i cudowna podróż to ulubione moich synków i gramy z nimi. Najmłodszy uwielbia kota w worku, a my planujemy wieczór z scrablami. Też u Asi będąc na blogu, na bierząco czytałam komentarze i zapisywałam gry.
    Dzisiaj podczas rozmowy przy obiedzie starszy zapytał o święta i kalendarz adwentowy więc mam zadanie na najbliższy miesiąc aby zaplanować jak co roku kalendarz adwentowy.
    Pomysł na ciasteczka rewelacyjny. My z przepisów Cecylki Knedelek autorstwa Joanny Krzyzanek czerpiemy pomysły.
    Pozdrawiam serdecznie- Iza

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale u Was klimatycznie:) ja mam podobnie, ciasteczka rezerwuję na sezon jesienno - zimowy:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sucha słoneczna jesień jest piękna - co innego gdy jest szara, zimna i deszczowa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomoc, nie musisz już wymyślać co komu upiec, bo dziecię Twe podsuwa pomysły.
    W tle dostrzegłam domino, mam takie samo:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciasteczkami mnie powaliłaś!!!Super!
    Śliczne zdjęcia!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Kamilko, nie zliczę ile razy uśmiechnęłam się czytając tego posta - jeszcze się śmieję, do kleju zamiast klusek, do gier rodzinnych, które i w moim domu są praktykowane - chińczyk, warcaby, szachy, karty, eurobiznes, choć najmłodsze z dzieci skończyło we wrześniu 22 lata! ;o) - do karteczek w książce kucharskiej, do dominowej niespodzianki i twojej zupełnie prywatnej i wyjątkowej Majeczki Jeżowskiej!
    :o)
    Rany! Jak mi się ten wpis spodobał - zmykam, przeczytam raz jeszcze...
    :o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też z uśmiechniętym dzióbkiem przeczytałam Twojego posta. Uwielbiam z moimi dziećmi grać w gry planszowe wieczorami, gdy na dworze jest już ciemno. A jeśli chodzi o kulinaria, to spodobał mi się pomysł Twojej Oli na zaznaczanie w książce kucharskiej. Myślę,że to dobra metoda na przygotowanie się również do świąt. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. -ila-
    Z upływem czasu, coraz bardziej celebrujemy wspólnie spędzone chwile.
    -arcobaleno-
    Z tą przerwą to doskonały pomysł, grudniowych ciasteczek orzechowych na pewno bym sobie nie odmówiła ;)
    -kami-
    Ciasteczka troszkę pracochłonne , ale czegóż się nie robi dla efektu.
    -llooka-
    Szachy lubię , ale ,,bokiem,, wychodzi mi gra karciana ,,Piotruś,, która (dzięki Bogu) znudziła się już Oli.
    Najważniejsze ,że przesyłka dotarła i zawartość się spodobała ;)
    -Mammamisia-
    Dziękuję Ci za recenzję ,jakiś czas temu zastanawiałam się nad zakupem Cecylki.
    Ciekawa jestem co tam dla chłopców wymodzisz.My w tym roku kalendarz adwentowy sobie opuszczamy.
    -Ola_83-
    Jesienią dodatkowo, przy cieple piekarnika można się ogrzać, no i ciasteczka całkiem inaczej smakują.
    -Karlita-
    Za rozchlapanymi ulicami to ja również nie przepadam ;)
    -Myszka-
    O tak ;) Gdybym tylko te rady wprowadzała w życie, przed kolejnym przyjęciem spędziłabym tydzień w kuchni;)))
    -aagaa-
    Dziękuję
    -Linka-
    Recital z tego wszystkiego był najlepszy ;))))

    Ściskam Was wszystkie

    OdpowiedzUsuń
  13. -Ula-
    To najlepsza metoda by zająć czymś dziecko, przynajmniej moje ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. mam dokładnie taką samą wersję "szachownicy":-), na której moje najstarsze dziecko ustala własne zasady gry, notorycznie mnie ogrywając:-)
    Pucha jest super!

    OdpowiedzUsuń
  15. Gry planszowe to moja pasja. Mamy ich całkiem sporo. Grywamy na wakacjach i wieczorem przy dobrym winku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. ciasteczka wyglądają pysznie! :)
    byłaby szansa na zdobycie przepisu? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. masz rację,długie wieczory w domu jakoś tak scalają domowników,choc ja nie przepadam za tym czasem roku ale trzeba w każdym dniu znajdować coś miłego a u Ciebie bardzo miło,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. 100 lat 100lat ! Przegapiłam urodzinki bo mało mnie na blogach - czasu brak :(
    Domek podaruję w prezencie Kochana, ale będziesz musiała poczekać do końca listopada - wcześniej nie dam rady.
    Całusy ślę!

    OdpowiedzUsuń
  19. ja tez z kazdym rokiem bardziej lubie jesien nie moge sie doczekać kiedy Bob będzie na dyle duży by gac w gry wszelakie

    OdpowiedzUsuń
  20. jesienne wieczory sprzyjają rodzinnym gra i zabawą i wypieką...cudna puszeczka!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. My też lubimy rodzinne gry. Zmieniały się one na przestrzeni lat, dopasowywały do wieku dzieciaków.
    Najbardziej lubimy szachy. Oprócz klasycznych mamy takie poczwórne, super sprawa i dużo trudniejsza gra - więcej przeciwników, więcej strategii do analizowania. Drugą ulubioną grą jest "boggle"- 3 minutowa gra w szukanie słów (jeśli jej nie znajdziesz, prześlę fotki). Tutaj jednak zawodnicy muszą szybko pisać. Emocje i śmiech towarzyszą cały czas a dzieciak wzbogaca słownictwo, ćwiczy ortografię świetnie się przy tym bawiąc.

    Miłego rodzinnego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  22. What a lovely, tasteful blog!

    Like it very much!

    Greetings from Germany!
    ♥ Franka

    OdpowiedzUsuń
  23. -Blue Eyed Girl-
    Przepisu nie podawałam, bo to najzwyklejsze kruche ciasteczka, udekorowane rozpuszczoną, mleczną czekoladą i lukrem.
    -Jolanna-
    Na pewno się zrewanżuję. Dziękuję Ci bardzo.
    -Tomaszowa-
    O! Tej gry nie znałam, idę zaraz poszperać w necie;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciasteczka przeklawe... nie wpadłabym na pomysł domina:-)Pozdrawiam i zapraszam do zabawy w POKAŻ CZAPĘ:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/