Plan na szczęście

by - 02:02:00


Wczoraj usłyszałam że pojęcie własnego szczęścia, powinniśmy definiować przynajmniej raz w tygodniu.
Podobno pod wpływem różnych okoliczności, nasze potrzeby potrafią się radykalnie zmieniać.
Myślę sobie-Ameryki nikt nie odkrył. Dziś rano, jednak stwierdzenie to niepostrzeżenie zaświtało mi w głowie, kiedy to próbowałam przed lustrem, doprowadzić włosy do ładu. Jeśli cokolwiek mogłoby mi poprawić w najbliższym czasie humor, to po pierwsze-chciałabym żeby było cieplej ,znacznie ułatwi mi to pracę( nikomu nie muszę przypominać ,że sezon cmentarny za pasem)
po drugie-doba mogłaby się troszkę rozciągnąć ;)
po trzecie - robiąc ,,przedziałek ,, doszłam do wniosku ,że gruba kreska na środku głowy , uwidacznia się coraz bardziej (zważywszy na punkt drugi i pierwszy, wizytę u  fryzjera muszę przełożyć na bliżej nieokreślony termin).

Skupiając się jednak na teraźniejszości, uszczęśliwiła mnie babcia.
Podarowała mi drewniany, półmetrowy różaniec, do którego wzdychałam od kilku lat.
W domu M. wisiał  na ścianie, obok starego zegara, na który również mam chrapkę od dłuższego czasu.


W nadchodzącym tygodniu życzę Wami i sobie, opracowanego planu na szczęście, który
nie bacząc na okoliczności zrealizuje się w 100%

You May Also Like

33 komentarze

  1. Tego i Tobie, Kamilko życzę :)
    Różanec piękny! bardzo lubię właśnie drewniane różance, są takie piękne w swej prostocie :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie u Ciebie i nastrojowo!!!
    Zyczę Ci samych cudownych jesiennych dni!!!
    Virginia

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję i wzajemnie :) A prezent od Babci bardzo piękny :) Pozdrawiam serdecznie i ciepło w te chłodne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak życzę Tobie i sobie żeby doba się rozciągnęła;)Co do realicacji planu to mam o czym myśleć bo dla mnie też pracowity okres nastał:)
    Przepiękne są te dwa pierwsze zdjęcia., cudowny kolor włosów masz!:)
    Pozdrawiam ciepło i róznież życzę Ci 100% realizacji Twojego planu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja Ci tego życzę Kamilo. Drobne, małe szczęścia to jest to, co możemy sobie fundować choćby kilka razy dziennie. Pozdrawiam.
    PS Piękny otulacz!

    OdpowiedzUsuń
  6. To bardzo mądre i może to jest recepta na jesienną deprechę. Od jakiegoś czasu borykam się z problemami zdrowotnymi mojej córeczki. Może za mało przypominam sobie co jest moim szczęściem. Zrobię ten plan. Będzie lepiej. Cieszę się, że udało mi się znowu, po długim czasie zajrzeć do Ciebie. Dzięki :-) i pozdrawiam ciepło!
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze mieć plan na szczęście...pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny różaniec :-)

    oj wizyta u fryzjera i na mnie czeka ale jakoś tak brakuje mi czasu cały czas coś wyskakuje ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Plan szczescia, coz za fantastyczna rzecz! Do dziela!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Kamila
    różaniec piekny tylko pozazdrościć
    a plan hmmm...cóż :)
    musze sama o takim pomyśleć:)
    duzo siły dla Ciebie na ten czas-pracowity dla Ciebie jak mniemam
    pozdrawiam cieplutko :)
    czekoladowa miętka

    OdpowiedzUsuń
  11. Kamilo, co za zbieg okoliczności. Ja u siebie też o szczęściu i o Tobie:)
    Uwielbiam te Twoje blond kłosy!
    Moja babcia miała wielki wielgaśny różaniec z olbrzymim rozkładanym krzyżem. Prawdziwy rarytas, ale przepadł... Teraz kupowałam Wiktorkowi różaniec na pamiątkę komunii św., straszne kicze wszędzie i bylejakość!
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dokładnie tak! :)
    Bądź szczęsliwa! :)

    A u mnie na razie był tylko jeden przymrozek do tej pory! aż jestem pod wrażeniem, że w PL, na terenach nizinnych są teraz przymrozki a u nas nie... a my nie mamy Wszystkich Świętych :( idzie się do pracy, eh...
    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ śliczne zdjęcia!!!!
    Ja też muszę zaplanować sobie szczęście!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego życzę i Tobie!A różaniec śliczny!Ja mam słabość właśnie do drewnianych różańców!Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. ila-
    Szkoda tylko ,że ten kolor troszkę przekłamany (farbowany) ;)
    -Miro-
    Powinniśmy się trzymać, tych chwil spełnienie tylko dla siebie.
    -iwona-b-30-
    Czasami człowiek bardziej skupia się nad tym co ,,musi,, i chciałby mieć, niż nad dotychczasowymi dokonaniami. Najważniejsze to uzmysłowić sobie te słowa.
    -llooko-
    A tak! Wiktorek przygotowuje się w tym rok, do jednego z ważniejszych sakramentów. Kibicuje, żeby dzień Pierwszej Komunii zapisał się wyraźnie w jego serduszku.
    -Dag-eSz-
    Dagmarka, pocieszę Cię ,że ja zazwyczaj w Dzień Wszystkich Świętych czuję się jakby mnie ktoś z krzyża ściągnął;)

    Pozdrawiam wszystkich , a szczególnie nowych podczytywaczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli nowi podczytywacze- to ja! Fajnie, że tu trafiłam ;) Prezent od babci piękny. Szczególnie przydatny w miesiącu październiku ;) A mnie właśnie czeka wizyta u fryzjera z moją starszą córą... i to mnie uszczęśliwia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja o szczesciu nie mysle bo jest mi dobrze poza wyjatkiem kiedy jest mi niedobrze ,ale wtedy tez jest mi dobrze ;)oj do fryzjera tez musialabym sie wybrac, ale prawde mowiac nie bardzo mi sie chce, wiec jeszcze troche poczekam a wszystkiemu winne to zimno :/kto ci tak pieknie wlosy zaplotl :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudne te zdjęcia, a warkocz niesamowicie piekny! Wiesz- ja mam teraz półdługie włosy i choć farbuję włosy na czekoladowy brąz- zbliżony do naturalnych, to mimo wszystko po czasie pojawia się tzw. "pas startowy " i on razem z kępkami siwych włosów są niczym kartki z kalendarza ... Pieknie napisałaś o istocie szczęścia, ono samo jest ulotne- to raczej przemijający stan i jego oblicze ma wciąż inne barwy... Życzę Ci jak najwięcej dni pełnych szczęścia, spełnienia i spokoju . No i na koniec pozdrawiam cieplutko ;) baaardzo cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  21. I tego Ci życzę z całego serca!
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  22. OJ DAWNO TAKIEGO PLANU SOBIE NIE ROBIŁAM:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję i życzę Ci tego wzajemnie Kamilo! :o)
    Różaniec jest wyjątkowy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za Twój plan...pięknie i nastrojowo:)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Człowiek czasem zapomina o szczęściu, bo życie za szybko pędzi,bo znów zmartwienia i czarne chmury przysłoniły niebo itp.
    Lubię czytać Twoje przemyślenia.Dziś przypomniałaś mi,że jest jeszcze coś ważnego, o czym zapomnieć nie można. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ..."więc nie patrz w dal, bo szczęście jest już obok nas.
    W zwyczajnym dniu, w zapachu domu, wśród chmur, w ciszy traw...." teraz będę sobie nucić pod nosem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczne te zdjęcia i ten warkocz- ach! :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. cudowny prezent od Babci.
    A Twoje włosy są wspaniale upięte. Tak lubię, ale nie potrafię ;-)
    Masz piękny kolor włosów.
    Uścisków moc!

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj Kamilko. Ja za swoje szczęście dziękuję codziennie. Doceniam wszystkie dobre rzeczy, które mnie spotykają. A plan? Jest takie powiedzenie jeżeli chcesz rozśmieszyć Boga opowiedz mu o swoich planach. No cóż próbować można. Piękny różaniec. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  30. Pięknie! Tak mi się skojarzyło, że moje dziewczynki ostatnio "wróciły" do plecionych, dobieranych warkoczy, koron... Różaniec cudowny. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  31. ...a ja nadal na Twojego "dobieranego" warkocza patrzę ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin