Pierwszy dzień szkoły !

by - 23:46:00



Dziś siedmioletnie światło mojego życia (wystraszone, ale chyba ciekawe nowego)  pomaszerowało do szkoły. Mamą debiutujących uczniów, nie muszę opisywać z jaką dumą, Olka dźwigała swój tornister, a ja z jeszcze większą, odprowadzałam ją pod klasę.

Próbował  przypomnieć sobie swój pierwszy dzień w szkolnej ławce, ale oprócz piórnika z Alfem (prezent od wujka z RFNu), pachnących gumek i wychowawczyni z burzą loków, niewiele pamiętam.
Wywnioskowałam również, że genezy mojej miłości do groszków, warto doszukać się w tym okresie-nosiłam fartuszek obszyty kropkową falbanką, który wbrew pozorom bardzo lubiłam ;)
Pozostałe wspomnienia pierwszoklasistki jakieś zamglone, czas zrobił mi potworne dziury w głowie.



Ciekawa jestem wrażeń Oli, po powrocie do domu. 

You May Also Like

28 komentarze

  1. Oj,będzie o czym gadać :-)
    Pozdrawiam weekendowo

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, że te kątomierze, to bym Ci podprowadziła, prawda??? Skąd je masz, bo umrę z zazdrości?
    Jejku Olinek już taka duża!
    Wszystkiego dobrego dla niej!
    A podkolanówki miałam a jakże, tylko że zawsze usmarowane. Mama za przykład dawała mi zawsze niejaką Anię i mówiła "patrz Ania zawsze ma takie bieluśkie podkolanówki, a ty..."

    OdpowiedzUsuń
  3. To są cudowne chwile;) Bezcenne;)
    Pozdrawiam Ciebie i dumną pierwszoklasistkę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. -llooka-
    Mam zaprzyjaźnionego woźnego, który zanim wyrzuci coś na śmietnik, poddaje to mojej cenzurze ;)
    Pisząc tego posta zastanawiałam się Karolciu, czy zielona tablica nie przydałby się do Wiktorkowego pokoju (nie mam na nią pomysłu).
    Jeśli reflektujesz , to chętnie Ci ją sprezentuję?

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowity dzień. Warto zapisać relacje z pierwszego dnia. Ja kilka stron w zeszycie zapisałam z pierwszego dnia w zerówce Dominika. Oleńka prześlicznie wygląda.A te podkolanki - też w takich chodziłam. Uwielbiam takie ażurki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ze swojego pierwszego dnia to pamitam podkolanowki, kokardki i spodniczke plisowana :D pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  7. Kamilo też pytanie;))) Chcę bardzo!
    Odwdzięczę się:)A jak woźny będzie jeszcze takie cuś wyrzucał, to wiesz gdzie uderzyć;)))
    Całuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pamiętam jak dziś pierwszy dzień, gdy dostaliśmy pączki i herbatę w kubkach z grubej ceramiki (takie stołókowo-wczasowe). Herbata także smakowała stołówkowo (jakaś ohyda z ziarnkiem cukru). Było dużo dzieciaków, a ja przerażona, choć ciekawa, bardzo się paliłam do nauki. Moja pierwsza nauczyciela miała na imię Halina i była bardzo sympatyczną, choć lekko znerwicowaną osobą.
    Problemem zawsze były włosy, których nie lubiłam wiązać w warkocze czy kucyki (jesoooo moja córka dziś też chciała iść w rozpuszczonych włosach i zabrać pół tuzina bransoletek). Białe podkolanówki... a jakże, zawsze były szare po jednym spacerze do szkoły....
    Myślę, że i Twoja córcia będzie miała mnóstwo wrażeń :)))
    To są wspaniałe wspomnienia, a zapach nowych książek i zeszytów robi na mnie wrażenie do dziś :)

    Uściski :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj wiem o czym mówisz,sama jestem dumną mamą pierwszoklasistki.
    Też nie mogę się doczekać wrażeń z pierwszego dnia :D.
    Ze swojego pierwszego dnia w szkole pamiętam mundurek-szyty na miarę z piekną plisowaną spódnicą i pasowanie na ucznia-prawdziwą szablą :D to było przeżycie .
    Tak poza tym chyba było bardzo fajnie,bo pamiętam,że jak zadawali mi pytania gdzie lepiej w szkole czy przedszkolu odpowiadałam z dumą,że w szkole ;))))
    Pozdrawiamy pierwszoklasistkę

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaka elegancka ta Twoja uczennica, Olinka pieknie wyglada.
    Ja chyba nic nie pamietam z pierwszego dnia w szkole:(
    Pozdrowionka sle

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój ukochany elementarz...też go mam, oczywiście nie tamten, ale reedycję.
    Oli pogratuluj. Na pewno szkoła jej się spodoba, koleżanki, nowa pani...Ściskam Was obie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam bardzo miłe wspomnienia z pierwszego dnia w szkole:) Pewnie to za sprawą ukochanej wychowawczyni.
    A fartuszki szkolne też bardzo lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. -Mammamisia-
    -Bree-
    -alizee-
    Wnioskuję ,że podkolanówki wiodły prym ;)

    -llooka-
    Wyślę Ci tablice z wielką przyjemnością(to ja w końcu będę miała okazję zrewanżować się za opaskę).

    Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa i biegnę po Olinka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj będzie się działo będzie jak Olka wróci. Olka elegancka, że ho, ho
    Ja też odbieram Tośkę dziś I raz. Z tym, że moja szalona ma 6 lat:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brawo mama i brawo córcia. Olince życzę samych piątek z koroną;)Choć teraz to pewnie szóstek, a nawet pięknych ocen opisowych, eh... pozmieniało się.
    A ja pamiętam aksamitki wiązane pod szyją do białej bluzki dla dodania elegancji galowemu strojowi.


    Jako niegdysiejsze ciało pedagogiczne muszę nadmienić,że to drewniane to jednak ekierki;)

    OdpowiedzUsuń
  17. To faktycznie wielki dzień :) ja swojego nie pamiętam wogóle :/
    ale pamietam, że wiedzę czerpałam własnie z takiego elementarza tylko innego wydania :)
    Olce zyczę samych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  18. Olinka już do pierwszaków!:)Ale ten czas leci a dekoracje pokojowe fantastyczne!:)Życzę powodzenia córci!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa jestem wrażeń Oli. Życzę jej samych szkolnych sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale masz elegancką Córeczkę:)) samych dobrych chwil:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. na pewno będzie zadowolona, jaka ona śliczna ;)) niedawno moje były takimi pierwszoklasowymi słdziakami, tyle nowości ja czeka i niekiedy tez trudów, ale na pewno z twoja pomocą sobie poradzi, a kątomierze są super!
    buźka z dodatkowym dla Olinki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja pamiętam, że miałam granatową spódniczkę na szelkach i też podkolanówki. Z nerwów huśtałam się na krześle i pani bardzo na mnie nakrzyczała za to. I byłam chyba bardziej zagubiona niż dzisiejsze dzieciaki. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  23. Dookoła same Mamy 7-latków normalnie ;) Powodzenia dla Oli!
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkiego naj... dla pierwszoklasistki! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. jaki słodziak, a te podkolanówki piekne.
    oj zachciało mi się siostry dla Raszka
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj jaka już panna z Olci - rozpoczął się kolejny ważny etap jej i Twojego życia:)Też mialam wartfuszek z groszkową falbanką, który bardzo lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratulacje dla dumnej córci i dumnej mamusi - że przetrwała ;)

    A takie ażurkowe podkolanówki sama nosiłam - to był szczyt mody szkolnej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/