,,Chwalcie łąki umajone ,,

by - 03:46:00



Wczorajszy dzień odświeżył wspomnienie upalnego lata.
Popołudniu czmychnęliśmy za miasto, by chodź trochę nacieszyć oczy soczystą  zielenią.
Planowana była również wiosenna zupa (czytaj szczawiowa) ale niestety zbiór się  nie udał.
Nie wiem czy wspominałam juz o tym , że Olka ma problem z jedzeniem zielonych potraw.
Kiedyś G. zażartował ,że mama przygotowała obiad ze Shreka (serwowałam wówczas krem z brokułów) i tym niefortunnym sposobem,
dziecku zaczęła niepotrzebnie działać wyobraźnia.
Hartuję tego małego mieszczucha bo słysząc słowa ,,że trawa ją smyra po nogach,, zastanawiam się czy to aby moje geny ;)




Wieczór uwieńczyła gra w boule.
W sumie to rozgrywki powinny odbywać się na placu pozbawionym trawy, ale my dostosowaliśmy zasady do własnych możliwości i wszyscy (najbardziej Ci najstarsi chłopcy) zręcznie rzucali ciężkimi kulami do celu.
Muszę  ich przy najbliższej okazji oświecić ,że w Prowansji, ta gra często łączy się z konsumpcją lokalnej anyżówki ;)
Czyżby się po niej wzrok wyostrzał ;)))

You May Also Like

10 komentarze

  1. oh jakie mi przypomniałaś tymi łąkami cudowne czasy dzieciństwa :)
    Szkoda, że na zupę nie udało się nazbierać - ale bym chętnie taką zupkę z jajkiem zjadła :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. chwalimy, chwalimy łaki ale głownie autorkę zdjęć. U nas pierwsza zupa szczawiowa juz była

    OdpowiedzUsuń
  3. My też gramy w boule :-)
    miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne, wiosenne zdjęcia:) a w zasadzie takie wakacyjne!

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne zdjecia i cudowne miejsce na plener :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak pięknie! :))) oj piknik piknik... ostatnio mieliśmy niedaleko wodospadu :) ale chciałoby się więcej ;)
    Buziaki ślę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też kiedyś nie lubiłam zielonych zup, jakoś tak brzydko mi sie kojarzyły. Za to teraz robię ich dużo, bo tak naturalnie mi sie kojarzą. Ostatnio była pyszna z cukini :-)
    Pozdrawiam!~
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  8. pikniki są super!!o niebo lepsze od grill!!!!I ogniska tez lubię!Fotki jak zwykle urocze!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie moge sie doczekać kiedy zabiorę mojego bmbla na taki piknik :) Córcia wygląda na bardzo zadowoloną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. My też zaczynamy sezon piknikowy :) Sama w boule nie grałam, ale cętnie kiedyś spróbuję. Zdjęcia niesamowite - czuje się zapach trawy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin