Farbowane smakują lepiej

by - 08:11:00



Pierwsza , dekoracja wielkanocna wisi już na drzwiach.
Dziś jednak nie o wiankach...
Jakikolwiek był początek malowania jajek, zwyczaj ten przetrwał do dziś.
Podczas wiosennych świąt nie może zabraknąć pisanek. Do tej pory jest to ulubiony podarunek wielkanocny, ofiarowany w dowód przyjaźni i serdeczności , najbliższym.
W moim domu, w Wielką Sobotę przygotowywaliśmy tz. rysowanki ( na jednolitym tle wyskrobany deseń). Najczęściej skorupki farbowane były świeżym żytem i cebulą.
Dla zainteresowanych taką naturalna metodą  barwienia, mała ściąga:
(źródło ,,Polskie Tradycje Świąteczne,,)
Do uzyskania koloru
żółtego-używamy młodej kory jabłoni z dodatkiem kwiatów majówki błotnej (muszę sprawdzić z ciekawości, co to za roślinka)
zielonego-świeże żyto, pokrzywa, jemioła.
fioletowego- suszone liście kwiatu ciemnej malwy.
czerwonego-owoce czarnego bzu, kora dębu, suszone owoce jagód.
czarnego-młode liście klonu czarnego.
Póki co pisanki idą na bok- muszę zabrać się w pierwszej kolejności za skrobanie szyb.
A jak ten zwyczaj wygląda u Was?

Wiem ,że niektórzy eksperymentują także z kawą, cynamonem i atramentem

You May Also Like

20 komentarze

  1. Kamilo, wianek zachwycający:-)
    W moim domu jajka najpierw ozdabiało się roztopionym woskiem-rysując przeróżne wzory, a następnie wkładało do kolorowych barwników (najczęściej takich ze sklepu).
    W miejscu gdzie był wosk, farba nie chwytała i na jajku pozostawały zachwycające rysunki.
    Najczęściej pisanki robił mój tata.
    Ja niestety nie nauczyłam się tego i jajka po prostu barwię na jednolite kolory.
    W tym roku postanowiłam użyć wyłącznie barwników naturalnych.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie w domu były zawsze jednokolorowe w cebuli lub suszonym czarnym bzie
    Piękny wianek wymodziłaś. A i śliczne, nowe, profilowe zdjęcie. Miło Cię zobaczyć

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też co roku cebulowe:) W tym roku planuję akcję nakrapiania za pomocą zamaszystego ruchu pędzlem umoczonym w farbkach:)Takie ciapki. Dzieci będą miały większą frajdę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja tradycyjnie cebulowe robie :) Swietny wianek pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też cebulowe i barwniki sztuczne do tej pory były wykorzystywane, Jednak w tym roku mam zamiar spróbować z jagodami, bo podoba mi się kolor jaki mają potem jajka. No i wzorki pietruszkowe, tj. listki pietruszki i rajstopa, namoczyć w barwniku i wychodzą fajne motywy.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie od kilku lat tradycyjnie łupki cebulowe, lub barwienie spożywczym barwnikiem.
    Ale każdego roku barwiłam jaja zawsze tylko jednym kolorem, za to w różnych odcieniach, w zależności od tego jak długo jajeczko było zanurzone w kolorowej cieczy.
    Ciekawe na jaki kolor w tym roku postawię... ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczy wianek! Jajeczka w cebulowych łupinkach lubię najbardziej. Niektóre wcześniej zdobione przy pomocy pszczelego wosku. Może spróbuję któryś z naturalnych barwników podanych przez Ciebie ?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdradźcie czym ten wosk nakładać? Dla mnie to ,,czarna magia,,.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcie profilowe:))
    A u mnie też tradycyjnie, czyli cebula:))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kamilo, wianek przecudnej urody! U mnie wydmuszki farbowało się w wodzie z gotowanymi burakami. I też skrobało na różne sposoby. Pozdrawiam cieplutko!

    Ps. Jeżeli będziesz miała czas i chęci, zapraszam na mój drugi, początkujący blog, zainspirowany takimi cudnymi blogami jak twój (http://domowaszuflada.blogspot.com/ :). Może spodobają ci się ofiary mojego zbieractwa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wymysliłam swoja własna tradycje, bo w domu jej nie było. Farbuje jaja w cebuli a potem wyjmuję farby i pędzle, każdemu wciskam jajo w dłoń i nakazuje namalować co tam w duszy gra.

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas też królują cebulowe łupinki ale może w tym roku będą kolorowe i zachęcą moje dzieci di spróbowania jaja. Bo one nie chcą tknąć jajek gotowanych ani smażonych.

    OdpowiedzUsuń
  13. Widze, że większość barwi jajka cebulowymi łupinami. Ja też.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas też cebulowo jak u większości.

    Piękny wianek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. widziałam kiedyś jak sobie dziewczyna zrobiła takie urządzenie do nanoszenia wosku. Było one z robione z tego srebrnego pojemnika na tealighty. Ne wiem jak to opisać obrazowo ale spróbuje. Ten pojemniczek był tak zgięty, że tworzył taki rulonik z dziurka grubości jaką linię nanosisz i to było pinezką przyczepione do ołówka. Nie wiem czy Ci ten opis pomoże ale jak znajdę to zdjęcie to podeśle.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepisy na farbowanie super! Tradycyjnie w łuskach u nas, choć chętnie spróbowałbym któryś z podanych przez Ciebie sposobów. Piękne są zdjęcia w poniższym poście. Przyozdobienie wieszaka również bardzo mi się spodobało:) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Do tej pory szłam na łatwiznę i używałam gotowych barwników, w tym roku, ponieważ córcia już kumata i trzeba tworzyć jakieś tradycje będą łupinki fasoli, farbki i wyklejanki...taki jest plan:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Riktig god påske til deg også
    Klem Heidi

    OdpowiedzUsuń
  19. przepiękne te wianki, wspaniałe po prostu!

    my co roku z moją siostrą dekorujemy jajka, bo sprawia nam to ogromną frajdę - ona maluje je flamastrami, ja oklejam kwiecistymi deseniami, czasami dokładamy wstążki i koraliki - żeby później pięknie prezentowały się na stole.

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin