Wiosna na horyzoncie ;)

by - 03:40:00

Przyleciał ,,żuraw,, i mogłabym pomyśleć ,że to już wiosna w progu stoi (wspominałam kiedyś, że w sąsiedztwie, rozpoczęła się budowa galerii handlowej). Jednak kiedy w sobotni poranek, wyszłam na taras, orzeźwiający mróz, wybudził mnie z sennej mary. Czysty, biały dywanik, zapraszał do zabaw na śniegu. Zaświtała myśl- a może by tak bałwana ulepić ?
Olince wystarczyło rzucić hasło i w pięć minut miała przygotowany cały, bałwankowy ekwipunek (tylko pieczarki podmieniłam na kasztany, bo nijak na oczy się nie nadawały)
Potem zaczął się płacz, bo dziecię moje zmusiłam do przyodziania stroju , w którym przypomina poduszkowiec i (jak twierdzi) ruszać się nie może.
Olka kwili- ja w trybie natychmiastowym próbuję wskoczyć w  ciepłe odzienie, a tu trach...i popsuł się zamek w kozakach.
Olka w ryk- a ja gorączkowo otwieram wszystkie szafki w poszukiwaniu zastępczych butów. Uratowały mnie babcine, wełniane skarpetki i mogłam poczłapać na dwór, gdzie okazało się ,że śnieg nie chce się kleić.
Olka znowu ,,dziub,, na kwintę, a mnie osobiście odechciało się wszelkich wycieczek.
Dla rozluźnienia sytuacji, obrzuciłam swoją beksę śniegiem i tak zapoczątkowałam wojnę, do której w krótkim czasie dołączyła Lusi.
Cała ,,trojka,, wróciła  do domu mokra , ale zadowolona ;)





A w domciu- ciepła herbatka i wszyscy padli oglądając ,,Królewnę Śnieżkę,,
(łącznie z psem, który pod nieobecność swojego pana, zaadoptował ulubioną poduszkę do własnych celów).


I na koniec ;)
Babcia I. może być ze mnie dumna, bo przejąłem pałeczkę i bułeczki drożdżowe wyszły jak tralala..!
(przepis podawałam na blogu , latem)

You May Also Like

8 komentarze

  1. Pechowy początek, ale później już tylko lepiej. Zima nie odpuszcza i niektórzy są zadowoleni. Ja nie. Brrr... Siedzę w domku i zajadając pączki, czekam na wiosnę. W przyszłości skorzystam z przepisu na bułeczki, które wyglądają smakowicie. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne zdjecia :) Buleczki smakowicie wygladaja :) Jej u mnie juz wogole sniegu nie ma, widac juz zalazek wiosny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakołyki zapodajesz kochana w każdym poście,.Jak nie grzybki,to bułeczki.A ja łakomczuch jestem i zaraz bym cos słodkiego zjadła.
    Ola ma śliczną kurtkę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. biedne dziecko pewnie byla bardzo rozczarowana :/cala ta sytuacja,dzieci to maja zmartwienia ;), ale byc moze to juz ostatnie podrygi zimy, boze jak ja czekam na wiosne :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak, początki troszkę ciężkie, ale pomysłowa Mama zawsze wywoła uśmiech na twarzy Córeczki:))

    piękne zdjęcia! pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Łeee...a ja myślałam, że bukiet krokusów zobaczę;)
    Nie wiem jak Ty to robisz, że masz ostre zdjęcia bitwy śniegowej...paparazzi za Wami lata?;)
    Idę jutro zwiastuna wiosny szukać...żurawia;)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma to jak zabawa na śniegu z pociechą;-)) I widzę że bardzo udana ( wnioskuje po minie) Bułeczki drożdżowe pychotka. Pewnie już nie ma bo wpadłabym na jedną ;-)))
    Całuski

    OdpowiedzUsuń
  8. -aagaa-
    Olę przede wszystkim, w tej kureczce można dostrzec z samolotu ;)
    -lambi-
    Na krokusy przyjdzie czas(podobno bociany wystartowały już z Afryki i pewnie dotrą do nas za około 2 miesiące)...a co do paparazzi-biegam za Olką, ale uważam żeby aparatu nie stracić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin