Gołąbki po poznańsku ?

by - 00:15:00



Dziś mało poetycki, kapuściany temat;)
Tradycyjne gołąbki obowiązkowo jadam 1 listopada. Taką  niepisana tradycję rodzinną mamy, że zazwyczaj po odwiedzeniu cmentarzy , wszyscy z jęzorami na brodzie pędzą do babci na gołębie (zna ktoś genezę tej nazwy? )
W tym roku jakiś bunt wietrzę, bo niestety kapuścianymi delicjami nikt mnie nie uraczył ;) no i chcąc , nie chcąc, musiałam sama zakasać rękawy.
Wypróbowałam przepis na gołąbki poznańskie (? ), zdecydowanie mniej pracochłonne a równie smaczne jak tradycyjne.
Przygotowanie zajęło mi około 30 minut, a po 2 godzinnym spacerku, obiad był gotowy.

Składniki
1,2 kg mięsa mielonego
2 woreczki ryżu
garść suszonych grzybów
około 1 kg kapusty włoskiej
2 duże cebule
2 czubate łyżki bułki tartej
3 jajka
sól pieprz
litr bulionu (użyłam 3 kostek rosołowych)
duży koncentrat pomidorowy
olej do smażenia

Kapustę bardzo drobno szatkujemy, dodajemy do niej ryż ,mięso,  pokrojoną w kostkę cebulę , bułkę tartą , namoczone wcześniej grzyby, jajka-całość delikatnie doprawiamy solą i pieprzem (bulion jest dość słony) i mieszamy.
Na rozgrzanej patelni obsmażamy (delikatnie) małe, uformowane kotleciki a następnie przekładamy do garnka (najlepiej takiego o grubym spodzie). Pulpety-gołąbki zalewamy bulionem,  połączonym z koncentratem pomidorowym.
Całość dusimy około 2 godzin, na małym ogniu.
Gotowe!


You May Also Like

16 komentarze

  1. Świetnie znam te gołąbki. Często królują na moim stole. Nawet pisałam kiedyś o nich na blogu.
    Smacznego !

    OdpowiedzUsuń
  2. Kamilko ja tez znam te golabki, u nas nazywaja sie leniwe, bo mniej pracy z nimi.
    Ale sa przepyszne.
    Pozdrawiam cieplutko
    ps:sliczny wklinowy koszyczek, zwlaszcza ta koronka ah.....

    OdpowiedzUsuń
  3. tak tak znam te golabki :) robilam nie tak dawno, jak dla mnie pyszne :) hmmm ale skad nazwa to nie mam pojecia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłodniałam(;
    Gołąbki bardzo lubię...
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hum, a my tu z babci, prababci same poznanianki i nigdy nie słyszałam, żeby leniwe gołąbki się nazywały "po poznańsku". No i u nas w całej rodzinie nigdy się do gołąbków włoskiej kapusty nie używało, a zwykłej białej. No ale skoro gdzieś znalazłaś. Wyglądają bardzo apetycznie, może zrobię PrawieMężowi... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe ale się zgrałyśmy, ja właśnie też dziś na obiad te gołąbki robię:) Ale nie słyszałam takiej nazwy...Są pyszne i szybkie w przygotowaniu.
    Pozdrawiam i smacznego:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli to co zazwyczaj niektórym nie wychodzi mamy z głowy ? Sprytne:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja robię takie gołębie ale bez suszonych grzybków.Muszę wypróbować Twoja wersję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli nie w weekend to w przyszłym tygodniu wypróbuję ten przepis.Bardzo zaochotowałam.Buziolki-aga

    OdpowiedzUsuń
  10. jadlam raz takie "leniwe" golabki, smaczne owszem. A tradycyjne najlepsze robi moja mama! Mniam
    pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za przepis. Spróbuje jutro zrobić Twoje gołąbki. Już od dawna za mną chodziły gołąbki ale jak to przy gołąbkach dożo roboty,a te super proste.
    Całuski

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo mi się podoba ten kapuściany temat. pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię i też niedawno robiłam ,tylko ,że z białą kapustą i bez grzybów.Rzeczywiście świetne danie i godne polecenia.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  14. A takiego nie znam przepisu ale znam za to przepis na takie gołąbki bez zawijania z kapustą posiekaną

    mniam - i juz chce mi się jeść.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się przepis:) nie znałam wcześniej, chyba trzeba spróbować:)

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin