Kasztany

by - 22:13:00




Zawsze miałam problem z tym, żeby zmajstrować jesiennego ludzika.  Do tej pory dręczy mnie pytanie , jak z przewiercaniem otworów w kasztanach, radzą sobie przedszkolaki.
W ubiegłym roku poszłam na łatwiznę i próbowałyśmy kasztanowym konikom przymocować nogi  plasteliną ale na próżno, ni jak się wszystko kupy nie chciało trzymać.
Tegoroczna jesień zaskoczyła nas marnym obrodzeniem. W parku zacierałam  podstępnie ręce, widząc kilkuletnich zbieraczy, bo przecież nieopodal domu trzy potężne drzewa stoją i napewno coś pod nimi znajdziemy...
Rozczarowałyśmy się z Ola i zbór kaztanów mamy lichy...
No i jeszcze Luśka-złodziejka cały czas coś z kosza podbierała.

Olka, gąbkę florystyczna zna (chociażby z tego ,że kiedyś podziurawił mi palcem dwa kartony). Zrezygnowałyśmy z ludzików, na rzecz świeczników.
Oto efekt naszej radosnej, jesiennej twórczości ;)



A tu cwane oblicze naszego psa.
Gdy tylko zostawię uchylone drzwi od balkonu, ta mała zaraza zaraz coś w pysku przynosi.
A potem pani wyciąga rozgryzione kasztany z każdego kąta, no chyba że wcześniej Lusi szurając  pyskiem po podłodze, wskaże miejsce ukrycia ulubionej, sezonowej zabawki.



You May Also Like

24 komentarze

  1. Prosty, a jakże oryginalny sposób na dekorację okiennego parapetu. A psina, co będę gadać; skradla moje serce :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne jesienne zdjęcia pod kasztanami. I u nas na próżno ich szukać, mała garstka urosła, a chętnych co nie miara :)
    Psina urocza! To nic że rozrabia troszkę - hi hi hi - urok swój MA!
    Ciepełko wysyłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Stworzyłaś świetną,prosto ale jakże efektowną jesienną dekorację.

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. no koleżanko, powiem Ci, żes mnie zainspirowała! Lecę tworzyć swoje świeczniki! Dzięki!:*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  5. myślałam ostatnio o kasztanch, mają w sobie cos niezwykle energetycznego, bardzo je lubię o tej porze roku. Ludziki z darów leśnych i parkowych- to taka ikona dzieciństwa - prawda? Ale kto powiedział, ze nie mamy do nich wracać - zwłaszcza z naszymi pociechami .... Cudne- urzekające kompozycję i jak zawsze piękne fotografie. Specjalne głaski dla Luśki - ale ma świetne zdjęcia. Pokaż kiedys szerzej swoją skórzaną kanapę - bardzo mi się podoba jej barwa. Miłego pogodnego dnia Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hello,

    good to be here, and visit through your good job of your nice site.

    by the way, could you exchange my site?

    this is my site:
    <a href="http://http://khmernewstoday.blogspot.com/

    I do hope you would not mind to exchange link with me

    best regards,
    http://khmernewstoday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowną dekorację wyczarowałaś! Ja bym na to nie wpadła :-(

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne te świeczniki!!!
    Podobno do dziurek sprawdza się najprostszy otwieracz do wina, ale nie sprawdzałam :)
    Z kasztanami chyba wszędzie biednie w tym roku, a mój syn postanowił pobić zeszłoroczny rekord - brakuje mu ponad 200 sztuk ;)
    Pozdrawiam kasztanowo

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie z kasztanami to jest dziwnie, ilez to ja sie ich w tamtym roku ich naszukalam. W tym jak kwitly to zapamietalam gdzie rosna, i co podjechalam pod taki jeden upatrzony i nie ma go scieli:-(

    Dekoracja kasztanowo- swieczkowa rewelacyjna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zdjęcia, piękne aranżacje, uwielbiam kasztany, czuć ich gładki dotyk, patrzeć na ich brąz. :)) A dziurki do ludzików robimy wykałaczkami lub, jeśli są wyjątkowo twarde, takim przyrządem do robienia dziurek w skórze ;)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja dziś też o kasztanach myślałam, ale nigdzie ich nie widzę:((( a kiedyś mieszkałam na takim osiedlu, gdzie była aleja kasztanów..i jak chodziłam z psiakiem na spacerki, to zawsze całe kieszenie przynosiłam:)

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale psotnik z tego Twojego pieska. Świeczniki
    super, też coś muszę wymyślić na moje okna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świeczniki jakie piękne!
    Dawniej gdy pracowałam blisko domu jesienią zawsze miałam kasztanami wypchane kieszenie i torebkę. Uwielbiam zbierać kasztany:)
    Zdjęcia z Waszej kasztanowej wyprawy cudne.
    A psotna Luśka słodziak.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Luśka jest przesłodka!Psotnica mała!
    Świeczniki świetne.
    Bardzo podoba mi się to zdjęcie ,na którym Ola zagląda do koszyka!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też zawsze miałam problem ze zrobieniem kasztanowego ludzika. :)
    Piękne, jesienne ozdoby u Was i piękne zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  16. proste i urocze te Wasze dekoracje wyszły...ja dzisiaj też na kasztany wyruszyłam ale mało ich znalazłam za to przyniosłam torbę żołędzi:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wnioskuję z Waszych wypowiedzi ,że zawiniła natura; a nie masowe zbieractwo, które (jak mi się wcześniej wydawało) uszczypliło nasze kasztanowe zbiory.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. pies-cwaniak przesympatyczny:) a i u mnie polowanie na kasztany bezowocne ostatnio, znikają, zapadają się pod ziemię...w trybie natychmiastowym:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia! :) a świeczniki jesienne - bomba! :) ja kasztanów nie szukałam :P głupio mi tak samej, ale może jak Mąż przyjedzie to go zabiorę na kasztany ;)
    Kurcze mówisz to juz rok blogujesz? :) fajnie, ze jesteś :) bloguj nam!!! dłuuugo :)
    A prezenty od Anetki powalające! :)
    Ściskam! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Park centralny? pozdrawiam ze Świdnicy!!
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta jesień coś nie sprzyja obrodzeniom. Świeczniki ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hello.

    Thank you for everthing. I cant understand what you wrote to me. It was very nice that you visit my blogg. Your blogg was very nice and romantic. Lovely kids. Have a nice weekend.

    Love Therese from Norway.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kasztany , mają w sobie niesamowią moc , takie gładkie przekładane w dłoniach dają niezapomniane chwile . Piękne zdjęcia i stroiki , co do szyszek olchowych to są piękne , niestety szybko tracą swój uroczy zielony kolor . A może masz sposób na zatrzymanie koloru ? Co do torcika wygląda bardzo smakowicie .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne świeczniki i jak zwykle zachwycające zdjęcia.
    U nas pani nauczycielka robiła dziury szpikulcem ;o)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/