Jak to upadłam z wrażenia na ziemię i wstać nie mogłam ;)

by - 23:03:00




Dosłownie i w przenośni.
O tym ,że Anetka z Drewnianej Szpulki zechciała mi podarować lawendowe zawieszki, wiedziałam.
Ale prezenty które od niej otrzymałam, powaliły mnie na kolana.
Tyle się mówi o bezinteresowności, ale wierzcie mi że takie gesty przywracają wiarę w ludzką życzliwość. 
Anetko dziękuję Ci pięknie, zrobiłaś mi ogromną przyjemność. Nie tylko mi, ale Olinkowi także (podstępem musiałam własne dziecko przechytrzyć, coby je odwieść od chęci pójścia z woreczkiem do przedszkola).
Wszystko jest CUDOWNE!!!
Nawet mąż widząc moją radość po otwarciu paczuszki, patrzył podejrzliwie, czy do jakiejś sekty nie wstąpiłam.
Tak....sekty wzajemnej adoracji blogowej ;)))



You May Also Like

14 komentarze

  1. Mega zestaw ! Prawdziwe skarby !
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne prezenty. Wcale mnie nie dziwi, że się tak cieszysz. Sama radość.Autorce prezentu gratuluję pomysłu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstąpiłaś do "sekty wzajemnej adoracji blogowej",
    podoba mi się to określenie.
    Cudności dostałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to bym z ziemi na pewno się nie pozbierała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. łął, super prezenty!

    Każda sekta ma swoje Guru a my mamy? Chyba nie... więc niech mąż śpi spokojnie :d

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne prezenty - oj mozna zapomnieć o bożym świecie mając koło nosa takie cudeńka:) Dobra sekta nie jest zła:)

    OdpowiedzUsuń
  7. :))) Też padłam jak dostałam prezenty od Anetki !!! Cudne rzeczy i Tobie się trafiły !!!
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sekta powiadasz? Mój mówi: RWPG w babskim wydaniu:) Co te chłopy nie wymyślą hehe...
    nawet nie chcę myśleć jak te cacka wyglądają na żywo!
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja padlam z wrazenia jak zbaczylam jakie piekne zdjecia zrobilas tym wszystkim upominkom.
    Sciskam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie, też bym padła. Co za estetyka! Cudowności w niesamowitej aranżacji. Tylko pozazdrościć (ale tak pozytywnie) też podoba mi się idea sekty wzajemnej adoracji blogowej - mój mąż też z podejrzliwością patrzył na wygrane przeze mnie candy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój Mąż też patrzy podejrzliwie jak coś dostaje i się pyta, czy to tak bezinteresownie?:))) nie może tego zrozumieć:)
    Że Anetka cudna jest, każdy wie:)) piękne prezenty!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Co złego we wzajemnym adorowaniu???Piekne prezenty:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne wszystko!!!
    Tylko pozazdrościć!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin