Mistrzowskie prace

by - 04:17:00



Drogie blogowe koleżanki!
Czasami tak mi kadzicie, że dostaję niekontrolowanych wypieków na twarzy.
.Tym bardziej dziękuję za wszystkie miłe komentarze.

Kilkakrotnie słyszałam o tym, że ,, florystyka to nie sztuka, to rzemiosło,, Nie do końca zgadzam się z tą  tezą. Oczywiście warsztat i zabiegi techniczne są równie ważne, jak umiejętny dobór materiału roślinnego, ale sami napiszcie jak określić prezentowane powyżej dzieła
( prace pochodzą z tegorocznych Florystycznych Mistrzostw Polski).
Dwie pierwsze fotografie, to najwyżej ocenione bukiety ślubne.
Co myślicie o takim podejściu do układania kwiatów?
Strasznie ciekawi mnie Wasza opinia

You May Also Like

19 komentarze

  1. Chyba w każdej dziedzinie można przejśc z rzemiosła do sztuki. Zależy jak kto to widzi. Dla mnie te zdjęcia są piękne...ni to kwiaty ni bizuteria

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet wysmienity rzemieślnik nie stworzy takiego cuda nie mając pojęcia o sztuce, doborze kolorów...dla mnie to sztuka...bukiety piękne, ale jak dla mnie są w stylu "haute couture" w modzie - cieszą oko, misternie wykonane, ale raczej niepraktyczne...ja osobiście w bukietach ślubnych cenię prostotę i skromność, bo to panna młoda ma błyszczeć, a reszta ma być tłem dla jej blasku w tym szczególnym dniu...ale to tylko moje zdanie:) Chyba konserwa jestem:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano- Mam podobne zdanie, takie prace mogą posłużyc jako inspiracja do modyfikacji, standartowych dekoracji. Uważam ,że bukiet nie powinien zdominować sylwetki panny młodej i pomimo własnych przekonań zawsze staram się pamiętać o tym ,że to jednak nie moja uroczystości. Życzenia zleceniodawcy są priorytetem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kamilo! Zupełnie się z Tobą zgadzam. Te mistrzowskie prace są przepiękne! To florystyka z najwyższej półki:-)
    Codziennośc jednak rządzi się swoimi prawami.
    Rzadko kiedy panny młode zamawiają wiązanki bardzo awangardowe (przynajmniej mnie się rzadko zdarza miec takie zamówienia).
    Dlatego uważam, że na co dzień bądźmy dobrymi rzemieślnikami, a sztukę twórzmy i podziwiajmy na wystawach i pokazach.
    Zresztą pewnie pamiętasz, że niemal na każdym pokazie pojawia się odwieczne pytanie: jak pogodzc komercję ze sztuką???
    Dla mnie, podobnie jak dla Ciebie, życzenia zleceniodawcy są priorytetem.
    Ale tu nasuwa się kolejne, trochę przewrotne pytanie: czy tak zupełnie do końca???
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Florentyno-czasami zdarzają się klientki, które maja wizję nie do przyjęcia. Wówczas proponuję alternatywne rozwiązania (takie pod którymi mogłabym się podpisać). Jeśli to nie skutkuje, poprostu nie przyjmuje zlecenia.
    Gdybym zajmowała się tylko wielką florystyka, chyba bym już dawno podgryzała tynk ze ściany.
    Tak zwana sztuka, dla chleba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A Ja, człowiek "starej daty" stawiam na tradycyjne bukiety, choćby takie jak w poprzednim poście :-)
    Na tych zdjęciach widzę kunszt, ale czy chciałabym własną córkę widzieć z takim bukietem, chyba nie.
    Miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  7. No i znowu się z Tobą zgadzam!
    Wielka florystyka służy do podziwiania;-)))
    Ale zdarzają się takie wizje klientów z którymi w żaden sposób nie można się zgodzić.
    Wtedy należy delikatnie podsunąć nieco inne rozwiązanie...
    Jeśli klient upiera się przy swoim, ze zlecenia lepiej zrezygnować.
    Najważniejsze jest to co piszesz: tworzyć takie prace pod którymi można się podpisać:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. wedlug mnie to najpierw sztuka, a dopiero potem rzemioslo..
    milej niedzieli
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  9. Bukiet Tomka Kuczyńskiego jest rewelacyjny! Bardzo energetyczne kolorki, jak zwykle kunszt i precyzja w wykonaniu naszego Mistrza :)

    Mogę się pochwalić że ostatnio mam zlecenia na dość awangardowe wiązanki ślubne, aczkolwiek niemal każda Panna Młoda, która do mnie przyszła - przyszła z wizją standardowego bukietu okrągłego z róż... Przede wszystkim muszę widzieć suknię, musze pogadac trochę z Panną Młodą, dopiero pytam jaką ona ma wizję - i przedstawiam jej swoją. Zazwyczaj są to wizje zupełnie odmienne, mimo to - udaje mi się przekonać delikwentki do czegoś nowego, oryginalnego...

    Oprócz tego, że jesteśmy przede wszystkim florystami, potem rzemieślnikami, to jesteśmy także psychologiem i nauczycielem, naszym zadaniem jest pokazywać coś nowego, szkolić klientów itd itp.

    Wiadomo, że kompozycje robione podczas pokazó czy miostrzostw - raczej nie są komercyjne - mają za zadanie przede wszystkim wywrzeć wrażenie na widzu, więc często są za wielkie, przeładowane i formą itreścią - ale możemy z nich czerpać bezcenne inspiracje :) i to w tym wszystkim jest najfajniejsze!

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie się podobają:)Ekstrawaganckie, oryginalne, piękne. Pamiętajmy,że ludzie są różni i różne gusta mają.Dla jednych białe róże a dla innych bukiety prezentowane powyżej.Jeśli robienie biżuterii z koralików ludzi uważają za sztukę no bo to rękodzieło itd... to dlaczego nie zaliczyć do nich kompozycje kwiatowe???

    OdpowiedzUsuń
  11. Szybko przewinęłam, żeby się nie sugerować:)
    Powiem tak: jakby były ciut większe jeszcze to chyba nie musiałabym ubierać sukienki:))
    Jak dla mnie przerost formy nad treścią, zatracenie idei że sam kwiat jest już ozdobą i ma być dodatkiem a nie dominantą. Ale jak to pokaz i mistrzostwa to szaleństwo zrozumiałe;)
    Dalej kadzić będę, że Twoje i oryginalne i romantyczne i najlepsze:)
    Mi jak nic nie wyskoczy też będę, ale chciałabym Cię spotkać!
    Buzioły:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Te pierwszy z lewej w fioletach jest BOSKI !!!!
    chciałabym taki dla siebie - na swoim ślubie miałam fioletowe storczyki :)))
    Wszystkie sa piękne i wymagają ciężkiej pracy.
    Mysle , ze najpierw sztuka a potem rzemiosło .
    buziole :**

    OdpowiedzUsuń
  13. miało być ' ten' pierwszy z lewej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. I po tym , myślę, poznamy dobrego "rzemieślnika", że zawsze pomoże, podpowie, doradzi...ja miałam szczęście, że trafiłam na dobrą florystkę wybierając bukiet ślubny. Zapytała najpierw o kolor sukni, fason, czy są koronki, jakie, jaka biżuteria, kolor garnituru Pana Młodego, byłam zdumiona, ale dzięki temu wiązanka była IDEALNIE dopasowana do całości, za co jestem jej bardzo wdzięczna. A przy tym słuchała mnie i moich uwag. Cenne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie to prawdziwe dzieła sztuki !!!
    Ten w fioletach mnie urzekł najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię oglądać dzieła wielkich, chociaż nie wszystkie mi się podobają. Też układam kwiaty, ale niestety nie mogę zaliczyć się do tych, którzy uprawiają sztukę :( Za to bardzo się staram być bardzo dobrym rzemieślnikiem :)
    I modlę się, że Bóg dał mi "to coś", talent, wyczucie... nie wszystko da się nauczyć.
    Bardzo lubię Twoje bukiety - mają tyle naturalnego, niewymuszonego wdzięku...
    Ale gdybym miała jeszcze raz iść do ślubu, to byłaby to "ostra jazda" kwiatowa - nie wiem czy z powodu przekory, czy apetytu na eksperymenty...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oryginalne.Bardzo mi się podobają!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Zachwyca mnie ta w prawym górnym rogu i w lewym dolnym dla odmiany :) Dwie pozostałe, jak dla mnie jakieś takie 'za bardzo', choć może przy pierwszym odstrasz mnie kolor, za którym nie przepadam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładne są, ale jak dla mnie za bardzo ekstrawaganckie. Zdecydowanie lepiej przypadł mi do gustu, Twój bukiecik z poprzedniego postu:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin