...i znów jestem w punkcie wyjścia.

by - 09:43:00



A miało być tak pięknie ...
Sobotnie grillowanie u znajomych,  niedzielne grzybobranie  a później imieninowa herbatka u babci...
ale jak pech-to pech !
Olka załapała jakiegoś strasznego wirusa. Przez trzy dni walczyliśmy z gorączką i bólem brzucha. Dzięki Bogu już wraca do żywych, ale malowanie musiałam sobie odpuścić ;(
Taki stan ,,domowego uziemienia,, powoduje wzmożony wir prac kuchennych.
Zamroziłam  kolby kukurydzy,  kolejne porcje kapuścianej sałatki powędrowały do piwnicy.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Olinkowi  potwornie się nudzi i żeby nie słyszeć ciągłego ,,mamo w co ja się mogę pobawić ?,, kupiłam dorodnego słonecznika.
Wiem że moje dziecko uwielbia zabawy uczące cierpliwości i dlatego wpadłam na pomysł , żeby Ola wyłuskała ziarenka. Siedzi jak kopciuszek, przebiera paluszkami i tak ją to zajęcie pochłonęło,że podstępna mama  ma 5 minut dla siebie ;)

W sobotę udało mi się wyskoczyć do okolicznej klamociarni i wyszperać kilka drobiazgów (między innymi powyższe paterki, na których obecnie suszy się mięta). Byłam tam po raz pierwszy i  już wiem ,że to miejsce stanie się swoistą Mekką.
W przyszły weekend planuję zaciągnąć tam G.
(o ile znów, nic tych planów nie pokrzyżują)

You May Also Like

17 komentarze

  1. Kamilko czasem i tak bywa :o(
    Najważniejsze jednak żeby Olusia wyzdrowiała czego życzę jej z całego serduszka!!!
    Co do zabawy w łuskanie słonecznika muszę przyznać że to niezła metoda i sposób jak zająć nasze nieposkromione pociechy :o)
    Jedno jest pewne skoro chce się bawić to znak że wraca do formy
    A ta Twoja Mekka tzn. klamociarnia widzę że kryje niezłe cudeńka!!!
    Pozdrawiam Was serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczne patery, zazdroszcze klamociarni, u mnie takich brak:-(
    A co do planow to juz takniestety jest, ze nie wszystkie daje sie wcielic w zycie, a najwazniejsze, ze corka juz zdrowsza:-)
    buziole, milego wieczoru
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  3. tak czasami bywa, my matki znamy to najlepiej:* najwazniejsze ze bol i goraczka minely i oby nie wrocily:*
    sodalit-art.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Kamilo, alez sie u Ciebie na blogu dzieje.
    Ale przedewszystkim duuzo zdrowka dla Olinki.

    Zdobycze przepiekne, mi jakos takie paterki nie chca wpasc w rece hihi.
    Wianek z poprzedniego posta zachwycil mnie ogromnie.
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka Oli życzę :) a klamociarnia kryje niezłe cudeńka :)

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowia dla małej, a nabytki urocze. O zdjęciach nie wspomnę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od jakiegos czasu mniej planuję dla mojego zdrowia psychicznego...bo na 90% zawsze z planów nici.
    Małemu Kopciuszkowi zdrówka , paterki urocze u mnie mięta na zwykłej blaszce się suszy.
    I zobacz ile zrobiłaś dzięki uziemieniu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj jak ja Cię dziś rozumiem - właśnie doglądam mojej rozkasłanem i zakataraonej córci, która po 2 tygodniach w przedszkolu ma pierwszą chorobową przerwę...więc raczej nici z twórczych zajęć do końca tygodnia...Paterki stylowe, lubię takie proste formy...Zdrówka dla Olci!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem jak to jest jak Młode jest przyklejone przez całą dobę ...rozumiem Cię doskonale...obawy chorobowe ja już zaczynam mieć gdzyż Kosia w poniedziałek wraca do przedszkola!Masz fajnie że klamociarnir obok Ciebie sa u mnie niestety takowych brak!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrówka dla córci życzę! A taką klamociarnię pod ręką też bym chciała mieć.
    Pozdrowionka przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne aranżacje!Zdobycze piekne.Zycze zdrówka dla Królewny:).

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję ,że Ola już ozdrowiała i wszystko w porządku,. Tak jak piszesz jak pech to pech, dlatego nie lubię planować na dłuższy czas . Zawsze wielki spontan.
    Fajne zakupy klamociarskie i piękne aranżacje .
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. podzielisz się adresem owej klamociarni? pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. holka polka -Chętnie podam szczegóły, proszę o maila

    OdpowiedzUsuń
  15. ech sa dzieci to i sa choroby :( nich zdrowieje szybko

    OdpowiedzUsuń
  16. Kamiluś, zdrówka Oleńce zyczę!
    Paterki są śliczne!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Oleńce zdrówka, a Tobie udanychkolejnych łowów klamociarnych :)) Co się odwlecze to nie uciecze jak mawiają.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin