Na wyciągnięcie ręki

by - 01:01:00







Żałuję,że Oli podwórko (którego właściwie nie ma) ogranicza się do 3m, wokół budynku.Moje dzieciństwo spędziłam na łąkach, bagnach , lasach i w tych wszystkich miejscach które po wyjściu z domu były na wyciągnięcie ręki.Powyczesywane przez wiatr korony drzew,wierzby naginające gałęzie do strumieni, cała otaczająca nas fałna i flora-to wszystko było inspiracją do zabaw.Nierzadko niebezpiecznych, bo wracaliśmy do domu przemoczeni, albo z rozbitymi kolanami(bo akurat płot był zawysoki).
Dzisiaj z nostalgią patrzę na wyślizgane przez nas górki, bielące się nienaruszonym śniegiem i tęsknie za piskiem dzieci, które niestety teraz wolą komputer od wesołych harców na śniegu.



Pozostały mi piękne wspomnienia  i ciepły rosołek u mamy, który zawsze po zimowym spacerku smakuje tak samo.

You May Also Like

15 komentarze

  1. Oj Kamilo, też mam takie wspomnienia z dzieciństwa. I też żal mi moich dzieci, które nijak nie mogą uwierzyć, że bez komputera i tv można było tak fantastycznie spędzać czas.
    P.S. Moje auto póki co odpala, ale co rano mam stracha, że a nuż...

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje, Moje tęsknoty ! Najprawdziwsza prawda ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Tęsknoty te są i moimi tęsknotami. No cóż. Takież to właśnie pokręcone, przewrotne, ale cały czas piękne - życie.

    Ładnie tu u Ciebie, rozgoszczę się, pozwolisz? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. bajecznie piękna zima, cudowne fotografie, uczta dla mych oczu. Okazja do wspomnień... wspaniałe zabawy z dzieciństwa, w których tyle było radości i pozytywnych emocji...
    Ostatnio widuję na moim osiedlu rodziców, którzy przywiązują sanki do auta i w taki sposób fundują dzieciom szybką jazdę... Fakt, wokół górek brak , ale takiej bezmyślności nie tłumaczy nic. U nas wciąż lepi się bałwany , buduje igloo i obrzuca śnieżkami . Pozdr. serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie, trochę jak z mojego dzieciństwa. Podobnie jak Ty szalałam po łąkach, polach, kniejach. Człek wracał brudny, zmęczony, ale szczęśliwy.
    Miejskie, blokowe dzieci niestety tego nie mają.

    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie zatrzymane chwile. Pejzaż sentymentalny.
    ...a moje miastowe dziecię kiedy tylko wyjedziemy na wieś zapomina o bożym świecie i hasa jak młode źrebię po błoniach i nie tęskni ani-ani za komputerem/tv, wręcz odwrotnie będąc w Gdyni nie może się doczekać kiedy znowu będzie mogła czuć wiatr we włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne, sentymentalne krajobrazy, ja niestety blokowa i takich wspomnień nie mam, jedziłam do dziadków tylko latem :-)
    Serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bajeczna zima na Twoich fotografiach :) Wspaniałe są!

    Serdecznie pozdrawiam :)

    PS. Nie wiem co się stało, ale jakiś czas temu Twój blog nie pokazywał mi się na pasku bocznym. Czy Ty zmieniałaś adres?

    OdpowiedzUsuń
  9. PIekne zimowe widoki pokazałaś

    pozdrwiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Adres jest cały czas ten sam, doszło już do mnie że przez moment blog nie działała tak jak powinien.(może to przez moje warjacje z szablonami ?)

    OdpowiedzUsuń
  11. Your photo's are beautiful and your children are darling! Love the falling snow on your blog!
    ~jamilyn

    OdpowiedzUsuń
  12. Lovely, lovely photos you've got here. Obviously don't undestand a single word you're saying here but I'm happy just going thru the pictures :)

    - rilla

    OdpowiedzUsuń
  13. piekne wyglada ten iskrzacy sie snieg :)

    OdpowiedzUsuń
  14. .. jakież podobne mamy wspomnienia :)
    Pięknie i bajkowo na Twoich zdjęciach!
    Pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo tu ładnie ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin

https://www.instagram.com/home_fragrance/