Worek Mikołaja

by - 06:20:00


G. zlitował się, widząc moje wzdychania do komputera (oglądając wasze ,,rozszyte,, blogi) i przyniósł mi z pracy, 2 woreczki lniane . Moja  radość była WIELKA!
W komplecie z szydełkowymi serduszkami , posłużyły za zimową dekorację mieszkania.
( za oknem,, plusowa,, temperatura ,więc trzeba się jakoś w nastrój wprawić)
7 grudnia, minął bardzo spontanicznie:
drewniane klocki w skarpecie , przypadkowo spotkany Mikołaj , jarmark świąteczny , kino , grzane piwo .....i aż nie chciałam żeby ten dzień się skończył.
Olcia chyba też , bo zmęczona nadmiarem wrażeń ,zasypiając szeptała -,, Mamo ja już się nie boję Mikołaja ....pięknie dzisiaj było....,,
A mi serce skacze z radości ,gdy widzę ją taką szczęśliwą,l
,,Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat,,
(JANUSZ KORCZAK)

You May Also Like

8 komentarze

  1. A moje dziecko wciąż się boi Mikołaja, ale go rozgrzeszam.... ma dopiero 3 latka, ma jeszcze czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że to taki miły dzień się zdarzył. Radość dziecka jest bezcenna. Jaka szkoda, ze moje dzieci dawno już nie wierzą w Mikołaja... Cóż - nastolatki mam w domu...
    Ale w pamięci / i w teczce przechowuję / wszystkie Ich listy do Mikołaja . Klocki Lego to zdecydowanie Ich epoka... Teraz czas gier na konsolę, poważniejsze książki i jakies tam gadżety - markowe koniecznie (!)
    Tak więc trzeba każdy taki dzień, chwilę każdą , uśmiech - zapamiętać, zatrzymać , przeżyć niespiesznie.
    Cudny ten woreczek i serduszka wspaniałe i gwiazdki - uwielbiam taki klimat .
    Miłego wieczory życzę, pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Woreczki urocze, poczułam sie tak zimowo - tylko sniegu mi tu brakuje ;)

    A mój Bąbelek jeszcze nie widział Mikołaja - ale wszystko przed nim jeszcze, i listy i przebrany Tata z brodą ... no chyba że w przedszkolu się kiedyś dowie , że Mikołaj nie istnieje.
    Ja dla odmiany wierzyłam bardzo długo :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje dziewczyny już dawno niestety 'odkryły'jak to jest z tym Mikołajem i same się w niego wcielają...a ja z kolei zawsze doczekać się nie mogę co pod poduchą znajdę:)
    Woreczki świetne...baaardzo w zimowym klimacie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieciaki nasze wciaz wierza w Mikolaja-oby jak najdluzej...klada na parapecie marchewki dla reniferow i cale z rannymi wypiekami biegna zobaczyc,czy marchwie nadgryzione sa:)
    serdecznie dla Was od nas:)

    OdpowiedzUsuń
  6. PS zapraszam po wyróżnienie Kamilo:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Decomarta-
    Napewno przyjdzie taki czas ,że Mikołaj będzie , bardziej przyjacielem - niż obiektem strachu

    blog niedzielny-
    Chyba raczej szycie zostawie dla męża ...ja raczej zajme się drobnymi szczególami

    Iwon777-
    Pieknie napisalaś...staram się cłapać każdą chwile spędzona z Ole.ńka , bo nic nie dale mi takiej radości. Z tymi listami świetny pomysł -Myslę ,że Twoje dzieci z pewnośćia to docenią.

    Mili-
    Wierze w to ,że toj Aniołek w niebie sprawi i śnieg napewno na świeta spadnie ....a apropos Mikołaja -chyba Panie w przedszkolu nie bedą takie okrótne?

    Malgosiu-
    ciesze się ,że Twoje córy wychowałaś na mikolajki , to napewno bardzo miłe ...dziękuje za wyróznienie

    Migdałowa-
    Marchewkowy pomysł mnie zabił...czego te mamy nie wymyślą.Ola przed Wigilią zostawia na kominku ,ciasteczka i mleko dla Mikołaja ...ale o reniferach nie pamietała ;)

    Dziękuje Wam za odwiedzinki i pozdrawiam WSZYSTKIE bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja dorosła córka "wierzy" w Mikołaja. I co roku twardo czeka na prezenty. Oczywiście także Nas obdarowując. W takim dniu, chce się wierzyć, zwłaszcza gdy spełniają się życzenia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin