Cztery łapy , cztery łapy ,a na łapach pies kudłaty...

by - 10:02:00


Będziemy mieli psa -to raczej pewne .
Zacznę jednak od początku .....a było to rok temu , pewnego listopadowego dnia .Ola wróciła z przedszkola i oznajmiła ,że chce mieć ,, pieska , szczeniacza - nierasowego,,. Oczywiście wiadomość ta dotarła do mnie dopiero miesiąc później, kiedy moje dziecko powtórzyło tą informację , w liście do św.Mikołaja. Na próżno łudziłam się że, pluszowy Reksio zastąpi jej żywe stworzonko . Temat się pogłębiał z miesiąca na miesiąc .Olcia gromadziła kolejne maskotki , a ja coraz bardziej przekonywałam się do myśli ,że zamieszka z nami czteronogi zwierz.Doszło do tego ,ze pytając Olinka w co bawiła się z dziećmi ?. Odpowiadała: ,,Hania była mamą , Zuzia siostrą , a ja psem ,, Ręce opadały .....zaczęła się istna psia mania - bluzka z psem, książki , wierszyki , rymowanki o psach, psie chrupki .....nawet kolor brązowy zaczął być nazywany pieskowym ....itd.
I stało się - babcia znalazła idealnego psiaka .Zamieszkać będzie mógł u nas dopiero za 4 tygodnie ,co zbiegnie się pewnie z data 6 grudnia ....Przed Olinką owiane jest wszystko tajemnicą ....
......ciekawe jak będzie miał na imię ....może Timon?



You May Also Like

1 komentarze

  1. Witaj
    po twoim wpisie u mnie tak i ja wkraczam w Twoje progi.
    Fajnie tak na nowo poznawac nowe osoby.
    A jak zaczynałam byłam taka wystraszone, ż enie potrafie "blogować "

    pozdrawiam Cię ciepło i lece poczytac Twojego bloga

    Dorota

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i pozostawione słowo.

LinkWithin