piątek, 24 czerwca 2016

Zakończenie roku szkolnego

Oficjalne zakończenie roku PRZEDSZKOLNEGO  odbyło się w miniony poniedziałek, ale dzieci miały możliwość uczęszczać do placówki jeszcze przez trzy tygodnie.
W grupach nie odbywają się typowe zajęcia dydaktyczne, dzięki czemu przedszkolaki mają troszkę więcej swobody i czasu na wspólną zabawę.







Piątek miał być dniem zarezerwowanym dla Oli.
Scenariusz przewidywała że matka będzie wycierać łzy wzruszenia, zerkając na córkę odbierająca świadectwo.
Wszystko szło według planu. 
Poranny budzik. Zaspany Wojtuś wpychający się do naszego łóżka i proszący o mleko z miodem. Pierwsza kawa, gdzieś pomiędzy czesaniem córki a robieniem kanapek. Luśka popiskująca pod drzwiami, cenzura czasu, weryfikacja pogody. 
Pomagam Wojtusiowi ubrać koszulkę i dostrzegam na jego pleckach dwie małe plamki...jeszcze przez moment łudzę się że to ugryzienie... chyba komar?...nie 
... to nie może być ospa!

Po dwóch godzinach moje podejrzenia potwierdza lekarz.
Olka zadowolona że pójdzie na zakończenie sama.
Podobno ,, z mamą to obciach,,


Z wiadomej przyczyny pytam czy macie ochotę na cykl ,,jak przetrwać z chorym dzieckiem, dwa tygodnie w domu ?,,

Witajcie Wakacje ;)

środa, 22 czerwca 2016

Pokłosie niedzieli i kwiaty na stole cz.11

 Jednego jestem dziś pewna, baranów przed snem nie będę musiała liczyć ;)
Padam z nóg, a wiem że jutro czeka mnie równie intensywny czwartek.

Skupiając się na wgrywaniu zdjęć, próbowałam nie słyszeć samochodów za oknem.
Drogowcy zafundowali nam objazdy, co niestety spotęgowało ruch uliczny w obrębie miejsca zamieszkania. 
Korki i potworny hałas.
Niedziela zielona, w akompaniamencie szumiącego zboża i ...



Dla Wojtusia wycieczka mogła się zakończyć w tym miejscu ;)
Przypuszczam jakie emocje będą nam towarzyszyły podczas wizyty w ZOO. 







Spacerując i śpiewając z Olą, odjęłam sobie kilkanaście lat.
Córka podsycała atmosferę zagadując co krok ,,A pamiętasz to...?,,
zmuszając mnie tym samym do odgrzebana harcerskiego repertuaru.




I zdradzę Wam że aktualnie refren ,,Bieszczadzkiego Traktu,, jakoś bardziej do mnie trafia.
,,Śpiewajmy wszyscy w ten radosny czas
śpiewajmy razem ilu jest tu nas.
Choć lata młode szybko płyną, wiemy że
nie starzejemy się,,









 Nie byłabym sobą , gdybym nie uszczknęła kawałeczka łąki.







Czuje w powietrzu przedsmak wakacji, a Wy?
Miłego wieczoru.

niedziela, 19 czerwca 2016

Warsztaty sensoryczne



Skorzystaliśmy z zaproszenia  na warsztaty sensoryczne, odbywające się w ramach  
,,Dni Goethego,, i jak zwykle nie zawiedliśmy się na Organizatorach. 
Było radośnie , KOLOROWO i same dzieci udowodniły że tak naprawdę oprócz własnego towarzystwa, nie wiele im do szczęści potrzeba.



Muzyczna opowieść w wykonaniu Pani Marty i Pani Ani.


Piasek kinetyczny. Kto nie znał, był żywo zainteresowany.


Mandale. Ola i Grzesiek w artystycznym transie.



Wojtek tworzył z większym rozmachem ;) 



 Hydrokulki -jest moc!


Warto wspomnieć o tym, że impreza odbywała się w niecodziennej scenerii...



 ...która dała uczestnikom pretekst do puszczenia wodzy wyobraźni.




,,Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego,
aby bawić się, aby bawić, aby bawić się na całego,,



Dla takich radości, mogę robić dodatkowe pranie ;)
© Home Fragrance
Maira Gall