poniedziałek, 24 listopada 2014

,,Należy tak zorganizować życie, aby każda chwila była ważna,,



Ola z niecierpliwością odliczała dni do dzisiejszej daty
Stanęła na wysokości zadania, organizując w kamienicy konkurs-
chwilowo do skrzynki na listy trafiają portrety ,,uszatków,, i ,,koralgoli,,.
Więcej zdradzić nie mogę- szykuje się prawdziwa niespodzianka.

 Dzień Pluszowego Misia (ustanowiony w setną rocznicę wynalezienia maskotki)
jest również dobrym pretekstem do odgrzebania własnych wspomnień z dzieciństwa.
Ilu z nas posiadało pluszowego przyjaciela,
powiernika pierwszych tajemnic.
Zabawki na której, trenowało się anatomię, w łagodniejszej wersji aplikując zastrzyki z atramentu ;)


Najcenniejsze przytulanki





Na zakończenie chciałam serdecznie podziękować  Gi 
za wyróżnienie i zaproszenie do zabawy.
Poniżej znajdują się pytania, na które wypadało odpowiedzieć.
Wyłamie się z ,,łańcuszka,,  i nie wskaże kolejnych blogów,
mam nadzieję że uszanujecie moją decyzję.

 Kawa czy herbata?
Zdecydowanie kaaawa!
2. A co najlepiej do niej?
Spienione mleko.
3, Świąteczne marzenie? Jedno ;)
Chciałabym co roku, spotykać się przy wigilijnym stole w tym samym składzie .
4. Pomysł na oryginalną ozdobę świąteczną to..? 
 O oryginalną część choinki dbają dzieci ;)
5. Książka, którą podałabyś dalej to...?
Większość książek podaję dalej ...interesują mnie odczucia innych, lubię na ten temat rozmawiać, poznawać gusta literackie.
6. Makijaż na co dzień czy od święta?
Sztampowy, prosty makijaż codziennie (szczęśliwi Ci którzy nie mają cieni pod oczami)
7. Ulubiona piosenka, utwór ?
Muzyka to nastój , emocje ...nie mam ulubionej piosenki
8. Pomysł na najszybszy obiad świata? Taki, który trzeba zrobić
w minutę po tym, jak się na blogach zasiedziało ;)
W dziennym grafiku mam przewidzianą godzinę na przyrządzenie obiadu...w sytuacjach kryzysowych ratuję się tym co wcześniej trafiło do zamrażalnika...
...do głowy,,,przychodzą ,, mi jedynie naleśniki ;)
9. Czy masz plany na zmianę aranżacji w domu? Jeśli tak, to co to będzie? 
Całe moje życie to jeden wielki plan ;) 
Poza zmianą mieszkania, większych inwestycji nie przewiduję ;)))
10. Najlepsze ciasta to...? Mogą być dwa ;)
Szarlotka i...szarlotka ;)
11. Cieszy Cię popularność Twojego bloga?
 Skłamałabym zaprzeczając... 
Cieszy mnie fakt że zaglądacie, dzielicie się spostrzeżeniami...jesteście.
Bez Was to miejsce nie miałoby sensu.


czwartek, 20 listopada 2014

Plan


 Nadal wierzę , że kiedyś uda mi się w pełni pogodzić macierzyństwo i  zaorać ugór zawodowy.
A chwilowo, dla ukojenia zmęczonych synaps (ile można obracać w mózgu te same myśli) rozwinęłam  niczym wstęgę cyrkową, swój plan na najbliższe tygodnie. 
W końcu będą Andrzejki, wróżby i dla równowagi Dzień pluszowego misia...
A potem już galopem do Bożego Narodzenia, 
zahaczają po drodze o wszystkie przypisane mu atrakcje.





Mimo wszystko, zapowiada się optymistycznie...czego i Wam życzę ;)



sobota, 15 listopada 2014

Uszyłam


Uszyłam swój pierwszy kocyk.
Zamiar miałam taki , od kiedy stałam się szczęśliwa posiadaczką maszyny. Jednak wcześniej musiałam opanować ścieg prosty, żeby nie narażać się na ewentualne pośmiewisko rodziny ;)


Zachwyciła mnie mięciutka tkanina typu Minky dots -plusz z delikatnymi wytłoczeniami, ciepły i cudowny w dotyku (z pewnością dla wielu bardzo dobrze znany). 
Wprost idealny na zimowe spacery wózkiem !



Podobne, gotowe ,,otulacze ,, można kupić w sieci, w cenach proporcjonalnych do kosztów produkcji (jestem bogatsza o to doświadczenie).
Zależało mi jednak na tym, by nasz kocyk był duży i pasował do tekstyliów które już posiadamy.




A co najważniejsze radość z wykonanej pracy ogromna , zwłaszcza że potrafi docenić ją własne dziecko...



...Wojtek , podczas wczorajszej, popołudniowej drzemki przespał dwie godziny-kocyk czarodziej ;)

czwartek, 13 listopada 2014

Słodycz ostatnich dni



Im jestem starsza , tym bardziej fascynuje mnie alchemia zmieniających się pór roku.
W mieście tak łatwo przeoczyć ten naturalny porządek świata.
Staram się by każdy miesiąc przywitać z należytymi mu honorami.
Listopad to czas zapachów ...mandarynki, pieczonych jabłek, grzanego wina i cynamonu.
Z uporem maniaka roztaczam woń olejków eterycznych, wosków, lub przygotowuję desery , które potrafią  swoim aromatem przywitać gości już na półpiętrze.
 Dom zaprasza by w nim pomieszkać.


O miodowych delicjach czytałam na blogu Green Canoe.
Muszę przyznać ,ze kombinacja z orzechami włoskim to również mój smak ;)
Jednak przygotowując tegoroczną porcję zmieniłam skład z uwagi na najmłodszego degustatora , dodając do miodu cynamon i  posiekane płatki migdałów.
Pycha! Wystarczy kubek ciepłego mleka, kromka posmarowanego, świeżego chleba, 
by zaspokoić ochotę na małe co nieco.


 Idąc o krok dalej, polecam tenże specyfik wykorzystać podczas pieczenia jabłek.
Pokrojone na plastry owoce, warstwowo smarujemy miodem, by po wyciągnięciu z piekarnika jabłka rozpływały się w ustach
 (dosłownie -patrz zdjęcia poniżej)


 Mam nadzieję ,że w ten prosty sposób zainspiruję Was do tworzenia własnych kulinarnych kompozycji .
Jeśli w Waszym pamiętniku smaków, zapisane są podobne aromatyczne desery, chętnie podchwycę ;)


poniedziałek, 10 listopada 2014

Kolory listopoda i ,,pierwsze koty za płoty,, ;)


 Kolory i mimowolne dekoracje w domu, dowodzą tego że podświadomie przeganiam listopadowa aurę.
Uświadomiłam to sobie wczoraj, jadąc samochodem w gęstej mgle i rozdmuchując dywan żółtych liści, niczym w reklamie nowego modelu samochodu.
Do tej pory róż był zarezerwowany dla wiosny.



Na parapecie w kuchni odmiany hebe rosną w takim tempie, jakby były uważnie dokarmiane nawozami.
W pokoju Oli posadziłysmy fiołki afrykańskie , które ustapiły miejsca przerośniętym kalanchoe.


 Córka dopieszcza własną przestrzeń drobiazgami, pokazując gusta.
Przyglądam się a w porywach weny, dodaję dwa grosze od siebie.
Pasuje nam takim podział ról.



Na koniec chciałabym  Wam pokazać mój ,,debiut krawiecki,,
Nawet krytyczny mąż łaskawie spojrzała na uszyty woreczek. Starałam się bardzo żeby miał podszewkę , wymuskałam go na miarę własnych umiejętności.
I właśnie dlatego, doceniam jeszcze bardziej wszystkie szyjące osóbki do których zaglądam
(przepraszam z góry jeśli kogoś pominęłam)
Alizze (Dom artystyczny),Aneta (Drewniana szpulka) Ila (Moja przystań), EditPassione , Mili (Domilkowy domek), Kasia (Kreatywne życie), Karolina (Marzę więc jestem), Ola (Uroczy detal)
DZIEWCZYNY CHYLE PRZED WAMI CZOŁA !
U mnie to nawet nie pierwsze kroki, to raczkowanie ;)